Prokrastynacja — jak ją szybko pokonać?
Produktywność

Prokrastynacja — jak ją szybko pokonać?

Prokrastynacja nie jest złym uczuciem, wbrew ogólnej opinii. Nasz układ limbiczny stara się nam pomóc uciec od dużej presji wywołanej przez ilość zadań, które mamy wykonać.

Prokrastynacja pomaga nam wyzwolić się ze stresu wykonania tego, a jednocześnie czujemy radość, że jakieś zadanie zostało wykonane, a przynajmniej na razie. Jednego mniej, prawda? Witamy w miejscu, gdzie prokrastynacja panuje.

Każdego z nas prokrastynacja spotyka codziennie, więc gdy już mamy tego dość, zaglądamy do internetu i szukamy sposobów na powstrzymanie prokrastynacji, na przykład „Jak się skupić?” lub „Reguła 5 sekund”

I te sposoby są dobre, sprawdzają się. Niestety, jest jedno ‚ale…

Wymagają one wszystkie bardzo dużej dyscypliny. Wręcz zmuszania się do danych czynności, danych technik. Jeżeli jej nie mamy, to może i fakt, jeden może dwa dni uda nam się zmusić do dyscypliny i przestrzegania zasad, ale na dłuższą metę, prokrastynacja wygra i obudzimy się z chipsami i Netflixem w łóżku, prokrastynacja weźmie nas po prostu na przeczekanie.

Ćwiczenie dyscypliny wymaga miesięcy zmuszania się i ciężkiej pracy. Wtedy te wszystkie metody, zaczną pokazywać swoje prawdziwe oblicze i pokażą nam, jak są wartościowe, a prokrastynacja nie ma nic do powiedzenia.

Jednak do tego potrzebujemy czasu. A co jak go nie mamy? Na to też jest sposób.


Prokrastynacja — Nic na siłę

Prokrastynacja — jak ją szybko pokonać?

Walka z samym sobą jest bardzo ciężka, prokrastynacja tak łatwo się nie poddaje. Musimy przełamać aktualne nawyki i zadbać o to, żeby nauczyć się kolejnych, które będą lepsze od aktualnych. Nasze uczucia w tym wszystkim będą nam skutecznie przeszkadzać. Jesteśmy tylko ludźmi.

Jeżeli prokrastynacja bardzo chce nas uwolnić od stresu, to pozwólmy jej.

Ja wiem, że to nie jest coś, co często możecie usłyszeć, ale taka wolność może zwiększyć waszą produktywność kilkukrotnie od zaraz i prokrastynacja może mieć mniej do powiedzenia. Już tłumaczę.

Prokrastynacja chce nam pozwolić uciec od danych czynności ze względu na przeciążenia, walka z nim zajmie bardzo dużo siły i bardzo dużo czasu. Natomiast jeżeli pozwolimy sami sobie się polenić, to będzie on w pełni spełniony.

Sugeruje tutaj poddanie się uczuciom, zwlekanie przed niektórymi zadaniami, niech nami prokrastynacja porządzi. Łatwiej to będzie wytłumaczyć na przykładzie…

Prokrastynacja — jak ją szybko pokonać?

Siadając do pisania tego wpisu, miałem naprawdę dużego lenia. Na myśl o napisaniu kilkuset słów, przeredagowanie tekstu, znalezienie odpowiedni obrazków i tak dalej, odechciewało mi się w ogóle do tego zabierać. Prokrastynacja wygrywała… Szczególnie po ciężkim w dniu pracy. No i jest piątek. Prokrastynacja wygrała, no prawie…

Nic na siłę… Jeżeli mój mózg naprawdę tak bardzo chce uciec od tego, to mu pozwoliłem… ale połowicznie. Najważniejsze i najtrudniejsze w tym wszystkim jest napisanie tekstu, który będzie miał sens. Więc pozwoliłem sobie na dawkę lenistwa i nastąpiło magiczne „obrazki i przeredagowanie, przeczytanie ponownie jutro, dzisiaj już nie mam na to siły, a w ogóle to mi się nie chcę„.

I właśnie piszę ten post, kilkaset słów, w piątek wieczorem.

Pozwoliłem sam sobie się polenić, jednocześnie piszę właśnie kilkaset słów i w ogóle nie czuje, żeby mi to ciążyło. 80% zadania zrobione, a prokrastynacja spełniona, tak o! A jednocześnie, zaraz odpalę sobie ciekawy serial, bo zyskałem trochę czasu!

Jestem świadomy, że nie wszędzie i w każdej sytuacji da się to zastosować. Czasami zadanie jest tak złożony, że nie da się go podzielić i polenić się w niektórych jego kwestiach.

Często rano biegam i równie często nie chce mi się wstawać na samą myśl. Prokrastynacja działa i myk! Może rano nie biegałem, ale zrobiłem 10 innych rzeczy, i to lepsze niż bać się wstać z łóżka, a potem się spieszyć i nie zrobić nic, pod pretekstem „zaspałem„.

Można to zastosować od razu, redukujemy nieprzyjemne uczucie nacisku na samych siebie, gdy prokrastynacja działa.

Jak się lenić?

Prokrastynacja — jak ją szybko pokonać?

Jakie zadania wybierać, jakie czynności wybierać, które możemy pominąć? Gdzie prokrastynacja ma porządzić? To jest dobre pytanie. Z pomocą przychodzi nam zasada Pareto lub inaczej 80/20. Już swego czasu opisałem, jak to działa, ale odnosząc się do aktualnego tematu:

Przyjmując zasadę Pareto, jeżeli za 80% sukcesu odpowiada około 20% zadań, które wykonujemy, to znaczy, że prokrastynacja ma niezłe pole do popisu. Wśród naszych obowiązków musimy znaleźć te 20%, a te 80% możemy dać tam, gdzie prokrastynacja szaleje.


Disclaimer: Moim zdaniem, to jest świetne, ale tylko w niektórych sytuacjach. Warto pamiętać, że to powinno być stosowane jako narzędzie, nie jako styl działania. Żebyśmy któregoś dnia nie odłożyli wszystkiego na jutro ze słowami „to pewnie nieważne„. Warto znać ten sposób, ale uważajcie, by się w nim nie zatracić.