Stan Flow-Co to znaczy i jak go osiągnąć.
Psychologia

Stan flow — Co to jest flow? Sprawdź!

Stan flow to jest uczucie, które ciężko opisać. Nie jesteśmy nawet świadomi tego, że właśnie w to wpadliśmy, a on może zmienić nasze życie.

W czasach, jakich przyszło nam żyć, świat pędzi szybciej niż kiedykolwiek. Ludzie pod natłokiem ogromnej ilości informacji, są napędzani coraz bardziej. Taki styl życia mogą utrzymać tylko naprawdę silni ludzie.

Jedni szukają sposób jak utrzymać się w tym tempie, drudzy jak przyspieszyć go jeszcze bardziej. Dla jednych i drugich, z pomocą przychodzi stan flow, czyli inaczej przepływ.

Stan flow jest niesamowitym uczuciem, podczas którego nasze mięśnie, umysł, umiejętności i uczucia, synchronizują się razem. Stan flow pomoże wykonać wszelkie postawione przed nami cele.

Czy nad stanem flow da się panować? Czy da się go kontrolować? Kiedy w niego wpadamy? Po co w ogóle korzystać z flow?


Jak zdobyć świat w dzisiejszym świecie?

Według Cala Newporta są dwa rodzaje umiejętności, które mogą zawojować świat w naszych czasach. Pierwszą jest umiejętność szybkiego uczenia się trudnych rzeczy, a druga — umiejętność stworzenia czegoś, co będzie na wysokim poziomie jakości, w możliwie najkrótszym czasie.

Skupmy się na pierwszej umiejętność. Dzisiaj, światem rządzi technologia, z tym raczej nie ma co się sprzeczać. Wszędzie gdzie się obejrzymy, napotkamy urządzenia elektroniczne. Pytanie, jak wielu z nas, wie, jak one tak naprawdę działają? Gdy klikamy, guzik w Google Szukaj, co dzieje się pod spodem?

Ilość algorytmów i poleceń do wyszukiwania odpowiednich stron dla nas jest tak skomplikowany, że siedzi nad tym nie jeden człowiek. Duża grupa programistów, tęgich umysłów, które razem współpracując, byli w stanie osiągnąć coś takiego. Ludzie często zastanawiają się, co takiego robi programista, że siedząc przed komputerem, zarabia czasami bardzo duże pieniądze. Odpowiedź jest prosta, nauczył mnie tego świat, już za młodu, choć ciężko w to uwierzyć dużej ilości ludzi. Zarabiamy tyle, ile wartości przynosi nasza praca innym. Zawsze tak było i będzie. Praca programisty jest trudna i bardzo wymagająca. Dodatkowo wymaga ona ciągłej nauki i ciągłego polepszania swojej wiedzy o nowe rozwiązania i algorytmy. Dlatego programiści są dzisiaj tak wysoko oceniani na rynku pracy, muszą szybko się uczyć nowych rzeczy. Pozostaje pytanie, jak oni to robią? Jak jedni osiągają więcej niż inni? Pomaga w tym właśnie stan flow. Pomaga ogarnąć taką ilość algorytmów i informacji.

Przedsiębiorcy

Druga umiejętność, czyli produkcja. Przedsiębiorcy dzisiaj rządzą światem, nie ma z tym żadnych wątpliwości. Wielkie korporacje kierują postępem ludzkości od lat, zagramy dokładnie tak, jak oni chcą, jaką ich wizję ma ich firma. Weźmy na przykład Microsoft i ich system Windows. Większość z nas go używa, bo jest na tyle dobry i na tyle stabilny, że aktualnie jest jednym z najlepszych wyborów na rynku. Stworzenie tak wielkiego systemu, w stosunkowo niekrótkim czasie, bo zaledwie kilka lat minęło od pierwszego komputera domowego, do pierwszego Windowsa (1981 – 1985). Z roku na rok, Windows rozwijał się wraz z szybkością, jaką rozwijały się komputery. Dzisiaj jest teraz jednym z największych dostarczycieli oprogramowania do naszych komputerów.

Co łączy te dwie cechy? Pewnie wiele właściwości, ale my skupimy się przede wszystkim na jednej z najważniejszych. A mianowicie ciągłej, nieprzerwanej pracy w skupieniu, czyli tzw. stanu flow. Nie ważne czy chcemy nadgonić za rynkiem w jak najkrótszym czasie, czy chcemy nauczyć się dużej ilości, ciężkich rzeczy. Tu i tu, musimy poświęcić się całkowicie, skupić się maksymalnie, żeby osiągnąć rezultaty.

Stan flow często ratuje nam skóry. To nieprzerwane skupienie to najlepsza rzeczy, żeby maksymalnie wykorzystać czas, który mamy na wykonanie pewnych czynności. Nie przejmujemy się deadlinem, bo we flow, robimy wszystko, co w naszej mocy. Kontrola nad stanem flow byłaby, spełnieniem marzeń wielu, niestety nie ma tak łatwo. Ten stan da się wywołać, o ile zrozumiemy na czym, w ogóle polega.


Co to jest stan Flow?

Stan Flow-Co to znaczy i jak go osiągnąć.
Mihaly Csikszentmihalyi w 2010 roku

Jestem z najbardziej znanych psychologów, Mihaly Csikszentmihalyi, we wczesnych latach 80’ wraz z Reedem Larsonem, wynaleźli nową technikę do zrozumienia, podejścia psychologicznego, każdego z nas, w codziennych czynnościach. Standardowe pytanie ludzi ‘jak się czułeś dzisiaj rano’ i tak dalej, jest mało wartościowe. Ludzie, odpowiadając na te pytania, zwykle czują się na tyle mało komfortowo, wypada im z głowy, rano się czuli. Po prostu nie pamiętają, bo ich mózg już dawno wyczyścił to z pamięci, uważając to za niepotrzebne.

Mihaly wraz z Reedem, wymyślili, aby wykorzystać technologię do poznania codziennych zachowań ludzi. Użyli specjalnych Pagerów, które co jakiś czas wydawały specjalny dźwięk. Ludzie, na których eksperyment był prowadzony, mieli za zadanie nagrać lub opisać swoje uczucia w chwili kiedy usłyszeli dźwięk.

Po wielu próbach dźwięków naukowcy doszli do wniosku, że nasze najlepsze życiowe momenty, dzieją się, kiedy ludzkie ciało i umysł są idealnie zestrojone ze sobą, aby rozwiązać jakiś trudny i wymagający problem.

Csikszentmihalyi nazwał ten mentalny stan Flow.

Stan Flow-Co to znaczy i jak go osiągnąć.

“Ironicznie, prace są łatwiejsze to relaksu, niż czas wolny, ponieważ aktywności wywołujące flow, mają jakieś cele, jakiś Feedback i wyzwania, których wykonanie, powoduje w nas radość i wywołuje szczęście, zatracamy się w tym. Czas wolny, nie ma celu, nie dążymy do niczego, jest chaotyczny, przez co musimy poświęcić znacznie więcej energii, by stworzyć z niego coś, co będzie nas bawiło.” –Mihaly Csikszentmihalyi

Podczas sprawdzania nagrań, ludzie byli znacznie szczęśliwsi podczas pracy i jednocześnie mniej szczęśliwi podczas relaksu, niż się spodziewali. Eksperyment pokazał, że im więcej doświadczamy stanu Flow, tym bardziej jesteśmy szczęśliwsi w życiu.

Wpaść we flow nie jest jednak proste. Każdy z nas, cały czas przecież, na czymś się skupia, poświęca swój czas i oddaje się czynnością całkowicie, jednak nie czują tego flow. Z pomocą, przychodzi nam Winifred Gallagher, która tłumaczy nam, że skupienie się na czynnościach to jest jedno, warto też zwrócić uwagę, na czym się skupiamy. Skupienie się całkowite na jeden ważnej czynności, która wręcz nas zmusza do zignorowania mniej istotnych czynności.Nasze umysły kochają trudne wyzwania, nie lubią łatwych i małych. Poza tym wielu z nas doświadcza stanu flow na przykład w pracy, kiedy mamy wzywanie, które wiemy jak ugryźć, jak się za nie zabrać, czujemy znacznie większą satysfakcję z wykonania go. Kiedy mamy na głowie dużo pierdół, nie dość, że nie przypisujemy im większej uwagi, ale i nas denerwują, a nawet popadamy w prokrastynację.


Jak wywołać stan Flow?

Niestety flow nie da się wywołać na zawołanie. Ten stan przychodzi sam wraz z głębokim skupieniem na jakąś czynnością i ta wiedza wystarcza, żeby dowiedzieć się, jak zbliżyć się do stanu flow.

Jest parę zasad, które całkowicie uniemożliwiają nam wejście we Flow. Spełnienie ich przenosi nas do stanu tak zwanego Deep Work. Nazwanego przez Cala Newporta, w książce o tym samym tytule.

Samo wejście w Deep Work nie wywoła u nas Flow, jednak jest to stan, który jest ostatnim krokiem przed wejściem we Flow, a jednocześnie utrzymującym nas w tym stanie.


Jak wywołać Deep Work?

Jest kilka zasad jak dojść do stanu flow i mówiąc szczerze, pewnie większość z nich słyszeliście, tutaj raczej zbierzemy to wszystko w jedno i będziemy mieli cel, dlaczego to robimy.

Po pierwsze, dystraktory. To jest zmora naszych czasów. W ciągle pędzącym świecie ilość otaczających przeszkadzajek jest ogromna. Mając w pamięci, że stan Flow jest wywoływany, w momencie maksymalnego skupienia nad daną czynnością, dystraktory całkowicie pozbawiają nas możliwości wejścia we Flow.

Wyłączenie telefonów, odłączenie się od internetu jest praktycznie niemożliwe w naszych czasach. Większość naszej pracy po prostu się z tym wiążę, tak funkcjonujemy w 21 wieku, więc wszystkie zasady typu “WYŁĄCZ TELEFON, WYŁĄCZ WIFI, ZAMKNIJ SIĘ W POKOJU BEZ ŚWIATŁA NA ŚWIAT”, po prostu większości z nas się nie przydadzą.

Inne podejście

Cały myk polega na tym, żeby dowiedzieć się które rzeczy, naprawdę nam przeszkadzają i odcinają nas od pracy na co dzień. I dokładnie te rzeczy powinniśmy filtrować, podczas pracy, kiedy próbujemy wejść we Flow, czy Deep Work.

Najczęściej to są rzeczy, które wymagają po prostu od nas jakieś odpowiedzi. W moim przypadku często jest to Skype, Facebook, Gmail. Dostaję powiadomienie i pyk! Moje całe skupienie ląduje na całkowicie innej czynności, wypadając ze stanu flow.

Dystraktory są różne, po zimną herbatę, która stoi koło nas i każe nam myśleć o niej, kwestia pójścia do toalety, czy prośba ojca o podanie czegoś, bo brakuje mu rąk do pracy.

Nie pozbędziesz się wszystkich!

Dystraktory nie są złe, nie pozbędziemy się ich całkowicie do zera, zawsze będą się pojawiać kolejne, ale znacznie zmniejszyć ich ilość jest możliwe, a wręcz pożądane, żeby flow było możliwe. Kwestia zidentyfikowania ich to początek ku lepszemu. Gdy będziemy wiedzieć, co nam przeszkadza, wtedy możemy zacząć działać przeciwko temu i być krok bliżej stanu flow.

Na przykład, u mnie w pracy powszechnym komunikatorem jest Skype. W ten sposób komunikujemy się między nami programistami, z przełożonym, czy nawet z supportem dotyczącym sprzętu, który znajduje się Indiach. Ma to oczywiście swoje plusy, na przykład szybki kontakt innymi, jak i minusy, na przykład spam powiadomień, bo ktoś chciał sobie poplotkować na różne tematy. Nie mogę go ot, tak sobie wyłączyć, bo jednocześnie mogę dostać szybką wiadomość od przełożonego i od razu będę musiał odpowiedzieć. Jak sobie z tym poradzić, żeby wejść do Deep Work? Wystarczy ustawić sobie status na zajęty! Od razu pozbywam się spamu plotek. W stanie, gdy muszę być na długi czas skupiony, a najlepiej we Flow, jest najbardziej wymagane ze względu na Deadline, po prostu ustawiam sobie aktualnych ludzi na powiadomienia, a resztę wyciszam.

Jako że wiem, że Facebook również wybija mnie z rytmu, po prosty na dane godziny, używając aplikacji Stay Focused, blokuje go całkowicie. Ale nie dlatego, że się łamie i podglądam często. Ta aplikacja działa po to, żeby w momencie, kiedy zachce mi się zajrzeć na niego, od razu utnę pomysł słowami i tak jest zablokowany, nie chce mi się teraz szukać sposób jak go odblokować. Szybkie ucięcie myśl, już na poziomie pomysłu.

Nie wszystko da się uciszyć.

Nie jesteśmy w stanie odciąć się od wszystkiego, ale możemy to zmniejszyć. Mam dość duży hałas w biurze — zakładam słuchawki, jest ciszej, na tyle cicho, że nie wybija mnie to z rytmu, wpadam we flow. Pracujesz od 30 minut i już masz dość tego wszystkiego? To jest kolejny dystraktor, który wbija cię z rytmu, wyjdź na dwór, przewietrz się, zrób coś z tym, stan flow jest tego warty.

Pozbywanie się, zmniejszanie dystraktorów jest bardzo ważne. W tym wszystkim zwróćmy uwagę na to, jak, zmniejszamy przeszkadzajki. Nie powinniśmy, w żadnym stopniu, kreować cały świat i wolność innych, do tego, żeby nam łatwiej było wejść w Deep Work i później we flow. Fakt, że czasami ktoś w przyjdzie do nas o pomoc, nie mam krzyczeć na niego, że jestem zajęty i ma sobie stąd iść. Jeżeli ktoś u mnie w biurze dosyć głośno rozmawia, to ich nie uciszam, tylko zakładam słuchawki. Mamy pozbawić się przeszkadzaczy, żebyśmy to my mogli wejść w Deep Work, a następnie we flow. Nigdy nie będzie idealnie, naszym zadaniem jest doprowadzenie do tego, aby nic nas siłą nie wybiło z flow.

Historia pani Rowling

J.K. Rowling, miała dosyć duże problemy z dokończeniem ostatniej części Harry’ego Pottera. Popularność jej książek, dzieci w domu, wszechobecne Social Media w tym dosyć mocno przeszkadzały. Nie była w stanie wejść w Deep Work, a co dopiero we Flow. Nie mogła uciszyć dzieci, zabronić im całkowicie się bawić, by ona mogła pisać. Wpadła na pomysł, jak pozbyć się dystraktorów tak, żeby mogła dokończyć historię Pottera. Wynajęła pokój w pięciogwiazdkowym hotelu, tuż obok zamku, który był jej inspiracją przy tworzeniu Hogwartu. Pozbyła się wszelkich dystraktorów za jednym zamachem, w cichym hotelu wejść w stan Deep Work, a później stan flow, nie było trudno. Poświęcała określone bloki czasu na działanie, niecałe dni. Dodatkowo przez to, że wydała na pokój bardzo duże pieniądze, zadziała psychika, że skoro wydała już tyle, to trzeba to maksymalnie wykorzystać.


GO BIG STAN FLOW

Stan Flow-Co to znaczy i jak go osiągnąć.

Kolejną istotną poradą jak wejść w Deep Work, a potem flow, jest zdanie sobie uwagi, na czym się skupiamy. Wyżej cały czas wspomniałem o zadaniach dużych, ciężkich, wymagających. Takie idealnie pasują do Flow a wcześniej do Deep Work. Kiedy mamy określony dokładny cel i dokładnie zadania do wykonania, znacznie łatwiej nam się skupić.

Jednocześnie, gdy zadań jest dużo, całkowicie różniących się od siebie i dodatkowo łatwych, i generujących mało radości, ciężko będzie wejść we Flow. Nadmiar zadań, przez to, że nie będziemy wiedzieć, jak długo będzie trwało wykonanie ich, od razu wzbudzi u nas prokrastynację. Nie dość, że ona nie pozwoli nam wejść we Flow, to może odroczyć naszą pracę w ogóle!

Zadania całkowicie różniące się od siebie, również nie pomogą. Częsta zmiana kontekstu, który będziemy wykonywać, będzie wybijało nas z rytmu. Z Każdym takim zadaniem nasze próby wejścia w stan Flow zakończą się fiaskiem.

Odnosząc się do opisu stanu Flow przez Mihaly Csikszentmihalyi, który jest wyżej, zadania szybkie, małe i łatwe, w ogóle nie będą nas bawić. Nie będziemy mieli żadnej radości i nagrody z wykonania ich.


Bloki Zadań i flow

Bloki zadań to moim zdaniem najlepsza technika na organizację w pracy, jednocześnie w pełni współpracująca z Deep Work. Polega ona po prostu na podziale wszystkich zadań przeznaczonych na dany dzień, w bloki, względem jakiegoś kontekstu.

Technika niweluje wszelkie problemy z dużą ilością zadań o małym znaczeniu i małej nagrodzie. Blok zadań, w którym przez 2 godziny masz się całkowicie poświęcić na przykład mailowi (wpadając w stan flow) i widok pod koniec bloku inbox zero, jest bardziej satysfakcjonujące, niż przez cały dzień odpowiadanie na maile jednocześnie robiąc kilka rzeczy innych na raz. Co więcej, dzięki temu jest możliwe wejście w stan Flow, bo nie zmieniamy cały czas kontekstu. Skupiamy się na czyszczeniu swojej skrzynki pocztowej.

Jak ja to robię?

Każdą chwilę swojego dnia dziele na bloki. Poranek = godzinny blok = godzina we flow, w którym poświęcam się tylko porannym rytuałom i tak dalej. Mój kawałek dnia wygląda tak:

8.00 – 11.00 – Programowanie najnowszych wykrytych problemów w aplikacji. (3 godziny we flow)

11.00 – 12.00 – Przerwa Obiadowa (godzina we flow)

12.00 – 14.00 – Analizowanie najnowszych danych rynkowych (2 godziny we flow)

14.00 – 14.45 – Powrót do domu (45 we flow, podczas jazdy autem, też wpadamy w stan flow!)

14.45 – 16.00 – Czas z rodziną (1.15h we flow)

I tak dalej, i tak dalej. Wszystko poukładane w odpowiednich blokach, w których skupiam się na jednym kontekście, przy wyciszonych dystraktorach.

A co jeśli ktoś mi przeszkodzi? Ktoś np. Podczas analizowania przyjdzie z jakimś super ważnym problemem w aplikacji? NIC!

Życie nie jest idealne, nie ma szans, żeby zawsze wszystko działo się zgodnie z planem. Jeżeli ktoś przychodzi do mnie osobiście z dużym problemem, psując mi flow. Trudno, idę go naprawić, a przynajmniej się nim zająć, a przy najbliższej okazji, poprawiam czas na mojej liście bloków.


Stan Flow zmienia życie na lepsze. Uszczęśliwia nas, pozwala się prawdziwie spełnić. Jednak nie kontrolujemy tego, jak w niego wpadamy. Z pomocą przychodzi Deep Work, do którego możemy się dostać, spełniając pewne wymagania. Wykorzystajmy tę wiedzę, żeby nasze życie stało się lepsze.


Inspiracja: Deep Work – Cal Newport